praca 8 minutowa, więc się nie spinać.
wtorek, 27 listopada 2007
Czy kary dla przestępców powinny być ostrzejsze?
praca 8 minutowa, więc się nie spinać.
czwartek, 22 listopada 2007
Czy od bohatera lektur szkolnych można się wiele nauczyć ?
Pytanie banalne z zewnątrz, ale trudne w treści. Lektura szkolna z definicji encyklopedycznej to utwór literacki lub inny twór kultury objęty wykazem lektur z rozporządzenia Ministra Edukacji z tego wynika, że owe twory literackie powinny uczyć i przekazywać pewne dobra moralne w mniej lub bardziej przejrzysty sposób. Jednak czy aby na pewno to czego uczą nas w tych lekturach uczy nas rzeczy dobrych ?
Z założenia tak powinno być, ale nikt nie bierze pod uwagę spaczonych umysłów młodzieży, które wszędzie dopatrzą się karygodnych wręcz postępków, które mogą pogłębić 'dziurę' w ich psychice.
Moją ulubioną lekturą, do której wracam przy każdej okazji są 'My, dzieci z dworca ZOO'. Nie jest to kolejny wymysł wyobraźni jakiegoś podwórkowego pisarza, który przypodobał się światu jakimś dziełem swojej wyobraźni. Książka jest zapisem wspomnień młodej berlińskiej nastolatki i prostytutki Christiane F. zero bajerów czysta prawda, książka przekazuje wiele zasad moralnych, pokazuje, że zwykłe życie może zamienić się w najgorszy koszmar. Z normalnej, grzecznej osoby, wejść w towarzystwo ćpunów, z braku pieniędzy na stuff dopuścić się prostytucji - ogólnie nic miłego. Jednakże po całej serii odwyków, walki z samym sobą, w końcu udaje się jej wyjść z nałogu, może nie do końca ale zerwanie z heroiną i przerzucenie się na haszysz jest dla ćpuna oszukaniem przeznaczenia i wygraniem ze śmiercią.
Pomijając aspekty które przyczyniły się do nałogu, treści zawarte w tej książce otwierają nam umysł na sprawy, z którymi nie mamy kontaktu, a przez nieuwagę możemy bardzo łatwo przegrać życie. Od Christiane możemy się nauczyć walki z coraz to częstszym nałogiem, mimo, że była na przegranej pozycji po wielu przegranych bitwach w końcu wygrała wojnę.
Czystym przykładem 'dobrego' człowieka, jest Tadeusz z 'Pana Tadeusza', swoją postawą powinien być wzorem dla całej ówczesnej młodzieży, był on waleczny i szarmancki. Szczególnie wykazał się chwałą broniąc Telimenę przed rosyjskim Majorem Płutem.
Wzorowym postępkiem wykazała się również Antygona, która wbrew woli króla postąpiła taj jak podpowiadało jej serce i nie zważając na przeciwności losu oraz karę która na nią czekała dokonała pochowku swojego tak bardzo ukochanego brata. czyn ten doprowadził Ją do śmierci, ale to była godna śmierć, wiedziała, że postąpiła tak jak należało i w niebie zostanie sprawiedliwie osądzona.
Przykładów pozytywnych bohaterów, których czyny są godne naśladowania jest wielu, przytaczając te trzy przedstawiłem zupełnie odmienne priorytety. Nałóg, honor, miłość wszystkie z nich sprowadzają się do wspólnego celu. Czynienia dobra, walki ze złem. Czasem nie wiemy, po której stronie mamy stanąć, nasz wybór nie zawsze jest prawidłowy i możemy działać w niesłusznej sprawie. W takich wypadkach możemy sobie przypomnieć jak w podobnych sytuacjach postępowali bohaterowie niektórych książek i moż3emy bazować na ich dokonaniach.
niedziela, 11 listopada 2007
prawda o mnie!
W tej pracy chciałbym przedstawić postać jakże barwną. Ucznia Gimnazjum nr 20 w Gorzowie Wielkopolskim, zapisanego w klasie III b, Piotra B***********. Chłopięcia urodzonego ponad 15 lat temu. Jest to osoba tak mocno rozpoznawalna, że warto napisać kilka zdań.
Piotrka znam od 12 lat . Poznaliśmy się w Miejskim Przedszkolu nr 20 w Gorzowie. Od kiedy pamiętam Picie ( bo tak nie niego mówimy) można było poznać po jednym: sposobie chodzenia. Od zawsze idąc staje lekko na palce. Wygląda jak by ćwiczył balet a wręcz miał go we krwi. Co do ubiory panicza Biernackiego nie można mieć większych zastrzeżeń. Buty, spodnie, koszulka. Niczym normalny człowiek. Wyróżniają go „święte buty” z klimatyzacją, satynowa bielizna w panterkę.Z daleka można ujrzeć ten rozczochrany łeb. Piotrek od lat kilku zapuszcza włosy. Ma ich już całkiem sporo. Mówiąc o budowie ciała Pici nie zaliczymy go ani do Spartiatów ani do „pasibrzuchów”. Jest taki, jak ustawa przewiduje.
Piotrek nie jest człowiekiem nie lubianym. Jak każdy ma swoje wady i zalety. Do tych pierwszych zaliczyć można na pewno inwencja twórcza- w końcu nie wszyscy potrafią jeździć skuterem z plastikami na taśmę klejącą i pracowitość – komy by się chciało bawić żywicą i matą szklaną... Picia na pewno ma dobrą pamięć. Kiedy powie się mu żeby przyniósł coś na jutro, możemy się tego spodziewać na jutro ale innego tygodnia. Czasami wydaje się, że Picia żyje w innej strefie czasowej. Lekcje zaczynamy o 8.00 a Piotrek wpada do klasy 8.05. Mówiąc o wadach można wspomnieć o lekkiej nadpobudliwości. Tknij tylko nie tam, gdzie trzeba i bum! Albo leżysz na ziemi ale bawisz się w zapaśnika. Co do usposobienia młodego B*********** można by długo mówić. Przy dorosłych jest kulturalny, uprzejmy. Wśród młodzieży (czytać dziewczyn) istny aniołek. Między znajomymi, których zna już długo zachowuje się naturalnie. Tu zapuści jakiś „suchy” tekst, tam kogoś walnie, szczery do bólu, bezpośredni – normalny człowiek. Picia wręcz uwielbia swój skuter. Kocha go tak bardzo, że ma zamiar go sprzedać. Jego nową pasją stała się koszykówka. Do tego stopnia, że kapitan drużyny postanowił przyjąć go do reprezentacji szkoły. Piotrek lubi różne rzeczy: komputery, plastykę, języki obce, „TomkaTomka”, "buszującą”, wszystkich, którzy go lubią. Picia kocha świat go otaczający. Gdy by mógł, przywiązał by się do drzewa które chce się wyciąć. Tylko coś mu nie wychodzi. Uczestniczy w wyjazdach ekologicznych organizowanych przez nauczycielkę biologii. Zbiera baterie i makulaturę. Po prostu szanuje otaczający go świat.
O Piotrku mogę śmiało powiedzieć, że jest dobrym kolegom i człowiekiem. Po tylu akcjach i przygodach jakie przeżyliśmy uważam że Picia to osobowość godna nagrodzenia Noblem a przynajmniej Złotą Kaczką. Bardzo podoba mi się jego motto, które wyraża jego światopogląd – „Bądź zaangażowany w to co robisz, tak jak aktorka filmów porno w dialogi”.
by Krzysztof Nowak.
wtorek, 6 listopada 2007
Bitwa w Soplicowie
Wizyta niespodziewanych gości nie była dla Sopliców szczególnie miła. Oblewanie odbywało się u nich w salonie, jak to bywa w zwyczaju Rosjan odurzyli się alkoholem, który również szczodrze przekazali żołnierzom, ich stan nie był po prostu mizerny. Jak ogólnie wiadomo wiadomo alkohol ogłupia, co dało się poznać po Majorze jego grubiańskim zachowaniem wobec Telimeny, co było przyczyną ciosu Tadeusza. Płot w tym geście ujrzał zdradę i wyleciał do żołnierzy ustawić ich w szyk, jednakże ich stanu nie sprecyzowałby żaden współczesny alkomat.
Ksiądz Robak, który przybył w między czasie korzystając z okazji uwolnił Litwinów. Major zdziwiony tym faktem, wyzwał Tadeusza na pojedynek, aby mieć więcej czasu na doprowadzenie do porządku swoich kompanów. Jednakże, chłopak broniący swojej ziemi nie dawał tak łatwo za wygraną i Płut kazał jednemu z pobratymców zastrzelić Tadeusza, jednakże wszystkie strzały były niecelne. Kilku Litwinów niepostrzeżenie zwaliło starą sernicę na wojsko carskie, powodując nieuchronną klęskę.
piątek, 2 listopada 2007
EMA

Rock Out - 30 Seconds to Mars
Ultimate Urban - Rihanna
Band - Linkin Park
Most Addictive Track - Avril Lavigne
Headliner - Muse
Album - Nelly Furtado
Solo - Avril Lavigne
Inter Act - Tokio Hotel
New Sounds Of Europe - The Bedwetters
Polski Wykonawca - Doda
Video Star - Justice
Free Your Mind - Anton Abele
Przyszłoroczna gala będzie zorganizowana w Liverpoolu. Z niecierpliwością czekamy aż EMA zawita do Polski.
czwartek, 1 listopada 2007
Wszystkich Świętych

nie uważam tego dnia za godnego swojemu przesłaniu, tysiące osób przeciskających się w ciasnych alejkach, wyprzedzając na trzeciego kolumny osób, nie wiedzących co tak naprawdę tutaj robią. Na cmentarz powinniśmy iść w zadumie, rozmyślając o osobach, które odeszły, z drugiej strony patrząc, gdybyśmy nie mieli Dnia Zmarłych, to większa część z nas nie znalazłaby się na cmentarzu w wiadomym celu. Nieraz musimy pokonać setki kilometrów, aby dostać się na miejsce pochówku, niektórzy w tej drodze giną w nieszczęśliwych wypadkach nie docierając na miejsce. Sam przeżyłem wypadek i wierzcie mi, że świadomość śmierci nie jest rzeczą przyjemną, podziwiam ludzi, którzy potrafią pogodzić się ze śmiercią, być może oszukują sami siebie i w głębi duszy dalej toczą walkę o słuszność swoich przekonań. Nasi bracia odchodzą, a my żyjemy dalej w przekonaniu, że odchodzą do lepszego świata, choć tak naprawdę nie wiemy gdzie zawędrują, może wpadają w pustkę, z której nie ma wyjścia, może jak mówi biblia idą do Boga,
wiemy, że śmierć jest i nadal będzie dla ludzkości wielka tajemnicą, której odkrycie może zmienić wszystko i to niekoniecznie na dobre...